8 cze 2022

Iskra Anna Kusiak Recenzja.

"Iskra" 

Anna Kusiak  

Już wiem dlaczego thrillery są ostatnio moim ulubionym gatunkiem literackim. Ponieważ trafiają mi się same fenomenalne pozycje. Tak też było z „Iskrą”! Wciągająca fabuła, tajemnica ukryta w przeszłości i śledztwo które idzie w niebezpieczną stronę.

Poznajcie Dobrosławę - panią detektyw. Ja ją spotykam po raz pierwszy i bardzo polubiłam. Jest rezolutną dziewczyną pomagającą rozwikłać trudne sprawy. Tym razem spotkała się ze swoją znajomą ze szkolnej ławy. Z wielką niechęcią zgodziła się wysłuchać Natalii. Jej ojciec zginął w śmiertelnym wypadu. A dziewczyna podejrzewa że to jednak było morderstwo. Sława zastanawia jak się wycofać z tego zlecenia. Ojca znała z najgorszej strony i nie była smutna że nie żyje. Podczas rozmowy pada jednak imię: Karol. To były chłopak Sławy. Kierowana uczuciem postanawia jednak zająć się rozwikłaniem tej zagadki.

Od koleżanki dostaje materiały które mogą zbliżyć ją do prawdy i rozpoczyna śledztwo. Ojciec był dziennikarzem i dlatego nasuwa się podejrzenie że naraził się komuś. Zajmował się starymi śledztwami, morderstwami. Możliwe że odkrył coś nowego i został uciszony… Dobrosława kontaktuje się z Karolem ale ten zbywa ją nie mówiąc nic konkretnego. Dla bezpieczeństwa każe jej się trzymać z daleka i nie drążyć tematu.

Sława ciekawa jest co się wydarzyło nieszczęsnego dnia na ulicy. Nie odpuszcza i bardzo szybko trafia na trop. Odświeża kontakt ze znajomym policjantem i rozpoczyna śledztwo. Krok po kroku odkrywa karty. Okazuje się że seryjny morderca który grasował na tym terenie jednak nie został złapany. Osoba którą oskarżyli o to nie była mordercą. Czy Sława odkryje prawdziwego seryjnego? Czy to on stoi za śmiercią dziennikarza? Jaki udział w tym wszystkim ma Karol?

Oprócz motywu śledztwa mamy także retrospekcję związaną z Karolem. Jak się poznali i co wydarzyło się w przeszłości. W młodości całą paczką pozwalali sobie na głupie żarty i wyzwania. Jedno z nich nie skończyło się dobrze. Miało to wpływ na ich życie. Czy takie traumatyczne wydarzenie może przekreślić czyjeś życie? A może skieruje je na inne tory? To tam poznali bezwzględnego ojca Natalii. To tam się zakochali w sobie i to tam musieli odpuścić sobie tą miłość. 

Książka jest drugim tomem ale wcale tego nie odczułam. Od razu zatopiłam się w opowieść. Podobał mi się sposób bycia głównej bohaterki. Nie pozuje na super odważną i silną kobietę. Jest świadoma swoich możliwości, nie waha prosić o pomoc. Dzięki temu cała akcja i bohaterowie są bardzo prawdziwi. Tak jakby wydarzenia z karty książki wydarzyły się naprawdę. Choć seryjni mordercy najczęściej trafiają się w filmach ten był bardzo realny. Wdawałoby się że nie powinno wyczuwać się jakiegoś wielkiego napięcia. Morderstwa związane z rozwikłaną sprawą nie wzbudzają emocji. Ale ktoś trzyma rękę na pulsie i obserwuje dziewczynę. Ktoś patrzy i śledzi każdy jej ruch.

Nie jest to zimny i mrożący krew thriller ale mimo to wpasował się w mój gust. Było interesująco, napięcie było budowane powoli. Do ostatnich kart autorka nie zdradziła kto jest odpowiedzialny za śmierć detektywa. Choć każdy wprawny czytelnik tego gatunku zrozumie subtelne aluzje pisarki na kogo warto zwrócić uwagę. Nie do końca jestem zadowolona z zakończenia książki ale to moje subiektywne odczucia. Jest mi smutno że wydarzenia tak się potoczyły – ale z drugiej strony to bardzo ciekawe wyjcie do kolejnych części. Jeśli takie będą. 

Autora zwraca uwagę że nie wszystko jest takie jak nam się na początku zdawało. Myślimy że znamy naszych bliskich: męża, syna, chłopaka, kolegę, ojca. Jednak kiedy tajemnice zaczynają wychodzić na jaw, tego brudu nie da się już powstrzymać. Co ciekawe to mężczyźni są sprawcami. To oni ponoszą winę. Kobiety pozostają bierne, niewidzące. Jednostki jak Dobrosława czy młoda Julka nie zgadzają się ze złem panoszącym się wokoło i ostro protestują lub działają. 

Czytajcie.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Kobiece. 



 Pani KoModa

3 komentarze:

  1. Ależ zachęcająco piszesz o tej książce. Uwielbiam takie klimaty, więc jestem na tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się to czyta, chyba idę zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, to chyba lektura na mój urlop :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!