23 wrz 2022

Książka o tolerancji. Włosy. Julia Talaga Agata Królak, recenzja

 Książka o tolerancji. Włosy. 

Julia Talaga  Agata Królak

Kiedy jest najlepszy czas na naukę tolerancji? Gdy dzieci są starsze? Czy kiedy zaczynają dostrzegać różnice miedzy sobą. Kasia ma piękne loki a Julka wspaniały warkocz. A Antek ma tak jasne włosy że są prawie białe.  Każdy jest inny i każdy jest wyjątkowy. Jedna dziewczynka marzy żeby mieć długie włosy ale jeszcze jej nie urosły więc ma jakie ma. Na razie na rysunku może dorysować sobie takie jakie chciałaby mieć…

Włosy są jedną z pierwszych rzeczy które widzimy u innych. Czasem są naszą wizytówką bo najłatwiej powiedzieć: Ta dziewczynka z kucykami. Ale czy włosy mogą nas czegoś nauczyć? Tym razem zdecydowanie tak. Będzie to lekcja tolerancji. Dzięki Natuli przedstawiam Wam „Książkę otolerancji. Włosy.” Na pozór prosta książka jest świetnym pretekstem aby porozmawiać z dzieckiem. Poznajmy niespełna trzydzieści postaci. Każda jest zupełnie inna, nie tylko pod względem wyglądu ale i charakteru. Jest Pani która czasem farbuje swoje włosy, inna zaplata swoje w koczek i czuje się prawie jak baletnica choć tak naprawdę jest szefową dużej firmy. A pewna dziewczynka wprawia w lot swoje warkocze.

Każda osoba ma swoją interesującą historię. Kiedy patrzymy na nowe osoby z ciekawością i otwartym sercem możemy dostrzec w każdej z nich piękno. Warto nauczyć takiego patrzenia na świat swoich dzieci. Jeśli dziecko pyta dlaczego ktoś jest inny wytłumaczyć aby w dziecku nie kiełkował niepokój czy strach. Małe dzieci przyjmują proste wytłumaczenie. To dziecko  nie ma włosów bo jest chore, to dziecko ma skośne oczy ponieważ jego rodzice pochodzą z innego kraju, a to mówi inaczej ponieważ przyjechało z innego kraju i tam mówi się w innym języku. I nadal są to dzieci z którymi możesz wybudować zamek w piasku, pohuśtać się na huśtawce, czy porysować kredą na chodniku. Niby inni a lubimy podobne rzeczy. Nie przeszkadzają nam takie drobiazgi aby się dobrze bawić.

To genialnie zilustrowana książka dla dzieciaków. Bardzo lubię taką kreskę. Jest dosyć niedoskonała a przez to bardzo charakterystyczna i prawdziwa. Nie doczekacie się tu księżniczek rodem z kart Disnejowskich bajek. Za to mamy pyzate dziewczynki, cienkie jak gałązki rączki, mysie ogonki, Apolonię ze zmarszczkami i gumę do żucia we włosach…  Kolorowe ilustracje pobudzają i wzbudzają zainteresowanie  małego „czytelnika”. Postacie są dosyć realistyczne i każdy może utożsamić się z jakimś bohaterem. Książka wydana jest na wysokiej jakości papierze. Wykończona twardą oprawą. Pod względem estetycznym daję jej najwyższą notę.

Recenzję napisała Ewa – która marzy o gęstych włosach ;)

Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Natuli. 

2 komentarze:

  1. Takie niedoskonałe kreski rzeczywiście przykuwają uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę wzbogacić bibliotekę moich dzieciaczków tą książeczką

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!