23 maj 2020

Bliżej niż myślisz. Ewa Przydryga. Recenzja.


Bliżej niż myślisz. 
Ewa Przydryga


"Najgorsze nawet bitwy, które przyjdzie nam stoczyć, łatwiej jest znieść wtedy, kiedy ma się przy swoim boku kilka bliskich osób, którym naprawdę na nas zależy".

Zaskakująca, pełna zwrotów akcji i wciągająca. Thriller który w ostatnim czasie wywarł na mnie duże wrażenie. Niezwykle zagubiona główna bohaterka, stawia czoło nie tylko dziwnym zdarzeniom dziejącym się pod dachem jej pensjonatu ale także demonami z przeszłości. 

Ewa Przydryga przedstawia nam w swojej książce Gdyński pensjonat. Prowadzi go Nika młoda kobieta po przejściach. W Gdyni zaczyna nowe życie, po rozwodzie, starcie dziecka i wielu tragicznych wydarzeniach, chce się odciąć od tego grubą linią. Chce poukładać sobie wszystko w życiu. Leki które przyjmuje w połączeniu z alkoholem wcale jej nie pomagają w tym. Kobieta oscyluje między sennym życiem a stoczeniem się w niebezpieczny nałóg. O dziwo przebłyski intuicji zwracają jej uwagę na dziwne zachowanie jednej z kobiet która wynajmuje u niej pokój. Ale to nie koniec.

Więc kiedy "zatroskany obywatel" zgłasza policji informację o porwaniu kobiety, zostaje zlekceważony. Ważniejsza jest bogata przeszłość Niki która odbiera jej jakąkolwiek wiarygodność. Teraz to już nie tylko sprawa obywatelska ale jak najbardziej prywatna. Nika nie tylko chce dowiedzieć się co się wydarzyło w jednym z jej pokoi ale także odzyskać spokój i poczucie sprawiedliwości. Dla obcej kobiety i przy okazji dla siebie. 

Nic dziwnego że Nika postanawia przeprowadzić śledztwo na własną rękę. Jako pisarka świetnie radzi sobie w riserczu i składaniu elementów układanki. Im bardziej zbliża się do faktów i poznania prawdy tym bardziej robi się niebezpiecznie i gorąco.

Czy Nika da radę poradzić sobie z własnymi emocjami które często biorą górę? 
Czy stawi czoła przeszłości i się z nią rozprawi, a może to przeszłość przejmie nad nią kontrolę.
Czy bliscy jej pomogą, a może to oni są solą w oku?

Pisarka w swojej powieści porusza wiele ciężkich tematów. Jedna Nika nosi na sobie cały szereg zranień, tyle ciężkich wydarzeń zdarzyło się w jej życiu. Nie wiem czy zwykła osoba poradziłaby sobie z nimi wszystkimi. Wcale się nie dziwię że szukała ukojenia w tabletkach i alkoholu. Na szczęście i nieszczęście została wplątana w niebezpieczną sytuacje i podstawiona pod ścianą. Musi albo rozpaść się na tysiąc kawałków i stoczyć, albo podjąć walkę o swoje życie. 

Nie tylko Nika wzbudza wiele skrajnych emocji ale także jej demoniczna matka, leniwy policjant, czy seryjny morderca siedzący w więzieniu. Postacie mają charakter, są ciekawe i dobrze dopracowane. Akcja toczy się dosyć szybko. Pomimo braku jakiegoś wielkiego napięcia na które liczyłam, książkę czyta się tak dobrze i przyjemnie. Podczas pierwszego podejścia przeczytałam połowę. Autorka prawie do końca nie odkrywa kart i do końca nie wiemy co się stało. A nawet kilka rzeczy nie zostało w ogóle wyjaśnionych. Zakończenie zaskoczyło mnie i trudno było się go domyślić. To mój pierwszy thriller tej autorki ale z wielką chęcią sięgnę po kolejny.

Za możliwość przeczytania ksiażki dziękuję Wydawnictwu Muza.

*
Pani KoModa

4 komentarze:

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!