2 gru 2019

Diabeł wcielony Donald Ray Pollock recenzja


Diabeł wcielony
 Donald Ray Pollock


Jestem rozdwojona pisząc opinię o tej książce. Sama nie wiem czy opinia powinna być pozytywna czy negatywna.

 Z całą pewnością jest niekonwencjonalna. Z jednej strony napisana jest świetnym  językiem, pokazującym kunszt autora. Narracja prowadzona jest interesująco i solidnie.
Ale z drugiej strony klimat i cała historia nie bardzo mi się spodobała.

Jeśli lubisz brutalne opowieści ta ci się spodoba.
Jeśli masz mocne nerwy to pozycja dla Ciebie, bo szystkie wydarzenia są opisane dosyć sugestywne.
Łączy ze sobą krwawy horror Kinga i pokręconego Stiega Larssona.
To dziwna i wybuchowa mieszanka. Od początku wiadome było że nie zaprowadzi do niczego dobrego.

Nie podobało mi się, że w każdy wątek zaplątana była religia. Religa w swoim najgorszym obliczu - pokręcona, przefiltrowana przez zwyrodnialców. Osoby kt w ramach jakiś chorych urojeń robiły złe rzeczy dla Boga. Fanatycy, pedofile, mordercy. To w złym świetle stawia wierzących. Ciężko było znaleźć jakąś dobrą osobę w całym tym towarzystwie.

Powieść przedstawia kilka interesujących postaci z którymi ciężko mi było się utożsamić. Np taki Willard który wrócił z wojny z pokaleczonym sercem. Na szczęście ukojenie znalazł poznając piękną Charlotte i żeniąc się z nią. Rodzi im się syn, ale niestety żona Willa zaczyna ciężko chorować. On oczywiście zrobi wszystko by ją uratować - wszystko staje się coraz bardziej bezwzględne i podejrzane. To co wymyśli przechodzi ludzkie pojecie...

Jest też mordercze małżeństwo, które świetnie wpisało się w klimat w który wprowadził nas Willard. Oboje z małżonków ma dziką radość podczas kolejnego aktu zabójstwa. A to jak spokojnie i normalnie żyją po tych czynach jeszcze bardziej przeraża. A to nie jedyne okrutne postaci tej książki.

Powiem Wam że zastanawiam się czy przeczytać ją do końca. Ale ciekawość jak zakończy się ta historia zwyciężyła. I warto było czekać na to zakończenie.

Duża ilość bohaterów, których los dosłownie w ostatniej chwili splata się i zawiązuje już na zawsze. Autor trochę nas wodzi za nos. Jak myślisz, że wiesz kto tu jest głównym bohaterem, on umiera.

Świat nakreślony przez autora jest posępny, chaotyczny i beznadziejny. Miedzy bohaterami jest dużo emocji, napięcia ale także miłości i oddania. Do mnie nie do końca trafiła sama historia, dlatego że unikam ostatnio takich krwawych książek. Napawają mnie lękiem i odrazą. Ale myślę ze taka mocna opowieść znajdzie swoich sympatyków.

A Wy lubicie takie straszne historie?

Za możliwość  przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Papierowy Księżyc

 
Pani KoModa

2 komentarze:

  1. Na tego typu książkę muszą mieć odpowiedni nastrój, więc będę o niej pamiętała na przyszłość. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio mam nastrój na kobiecą literaturę, a aktualnie czytam Evansa "Stokrotki w śniegu".
    Mój mąż byłby bardziej zainteresowany.
    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!