30 maj 2018

Zielone filtry. Rośliny oczyszczające powietrze.

kwiaty doniczkowe

Nigdy się nie spodziewałam, że kwiaty zagoszczą w moim domu.
Zawsze nie przepadałam za nimi - bo szybko marniały i trzeba się nimi było opiekować.

Zielone filtry

Na początku bloga miałam może z dwa. Z trzy kolejne odeszły do wieczności - nie przeżyły u mnie.  I nie wiem czy to problem z przelaniem, za dużym słońcem, za małym sama nie wiem. Aż zaczęłam czytać o kwiatkach które oczyszczają powietrze. Odkąd mam dzidzię  zaczęłam zwracać uwagę na takie rzeczy :) Poczytałam na internetach.Wybrałam kilka z nich i zaczęłam kupować. Jestem zaledwie na półmetku ale pokażę Wam jakie już są u mnie w domu. Zobaczcie tu

kwiaty doniczkowe






Sansewieria, wężownica moja ulubiona -jedna z roślin kt. najlepiej oczyszczają powietrze, pochłania i rozkłada toksyczne związki, np formaldehyd, benzyn, ksylen, toulenu, trójchloroetylenu.  Dodatkowo produkuje bardzo duże ilości tlenu w nocy. Ja mam moją w sypialni koło łóżka.  Można z niej zrobić nalewkę leczniczą!
A w miedzianej doniczce zapleciona w warkocz inna odmiany sansewieria - cylindryczna. 












kwiatek doniczkowy




Dracena obrzeżona - oczyszcza powietrze z gazów uwalnianych przez ksylen, trójchloroetylen, formaldehyd. Nie wiedziałam że taka niepozorna roślina może tyle zrobić - dlatego zraszam ją wodą żeby jej było dobrze i czekam aż urośnie większa. Widać tu .











kwiatki


Paprotka - kiedyś kojarzyła mi się ze szkołą teraz już wiem dlaczego. Pochłania szkodliwe promieniowanie monitora i innych urządzeń domowych. Zwiększa poziom wilgoci w powietrzu - powodując ujemną jonizację. Pomaga usunąć z powietrza ksylen i formaldehyd. 







zielone kwiatki



Epipremnum złociste - rozmnożone radośnie przez moją mamę - mam już dwie doniczki. Oprócz czyszczenia powietrza z formaldehydu i benzenu usunie również tlenek węgla i zapobiega podrażnieniu oczu, nosa, gardła, skóry. Pięknie wygląda na zdjęciu zobaczcie: Tu oraz  Jest tu  i tu .







kwiatki w salonie




Zamiokulkas zamiolistny - On również oczyszcza powietrze z formaldehydów - o czym dowiedziałam się przez przypadek. Kupiłam go ponieważ mi się podobał i dopiero potem to doczytałam :) A już dobrze wyglądała tu .












A skąd się biorą te toksyny w naszym powietrzu? O proszę:
- benzen- tworzywa sztuczne, farby, oleje,
- tlenek węgla - z gazu, dymu, z samochodów,
- formaldehyd z płyt wiórowych, dywanów, drewna 
- trichloroetylen - kleje, lakiery, farby drukarskie,
- ksylen - w gumie, produktach malarskich, w spalinach i dymie tytoniowym, farbach drukarskich
- toulen - farby, klej do podłóg, perfumach(!), lakierach do włosów, detergentach.

kwiaty doniczkowe

Do pełni szczęścia brakuje mi tylko skrzydłokwiatu, fikusa, zielistki.
Chyba że polecicie mi jakąś roślinkę? 
*
Pani KoModa.

Ps dzień wydania Pucked się zbliża :)

helena hunting

Nie mogłam się powstrzymać żeby kilka zdjęć cyknąć :)

helena hunting

Miłego dnia! :) 

piwonie

47 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i ważny post. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Skrzydłokwiata polecam :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Do oczyszczania wnętrz polecam również filtry i klimatyzatory, działają sprawnie. Choć też jestem fanem roślin, jednak wydaje mi się, że nie są w stanie aż tak skutecznie oczyścić powietrza zwłaszcza w okresie smogowym :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie też roślin coraz więcej, ale takiej różnorodniej kolekcji jeszcze nie mam. Za to mam kilka pelargoń i babcia wyszykowała mi ich jeszcze więcej... :O. Planuję paprotkę, ale wiem, że mąż będzie na nie. I co zrobić? Przemycić! :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbuj przemycić - albo zamów sobie na jakąś okazję np urodziny - wtedy nie będzie można jej się pozbyć - bo to prezent ;)

      Usuń
  5. Heh, ja tyle mam kwiatków na swoim poddaszu, że wiedziałam, że z twojej listy coś na pewno się u mnie znajdzie :D. Mam trzy: paprotkę, to złociste i to zaraz po tym. A wężownicę bardzo chętnie bym kupiła jeszcze, bo mi się zawsze podobały. Tylko czy mi się już 9ta roślina zmieści :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajny i ważny post. Zielone rośliny są najlepszym zielonym filtrem w naszym mieszkaniu !
    Ja u siebie mam kilka paprotek.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. dobrze wiedzieć ale nie jestem pewna czy temperatury panujące u nas w domu są przyjazne roślinom zwłaszcza zimą... ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne roślinki, widać że dobrze im u Ciebie.:) Co to za kwiatek w złotej osłonce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też sansewieria ale cylindryczna. Taka odmiana.

      Usuń
  9. Piękna ta Twoja paprotka. Moja nie przeżyła. Ja mam w domu tylko skrzydłokwiaty :) Są nie do zabicia, wytrzymują ze mną jako jedyne, pięknie i regularnie kwitną, a do tego to jedne z lepszych kwiatów jeśli chodzi o oczyszczanie powietrza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to kwiatek dla mnie - ja jest nie do zabicia ;)

      Usuń
  10. ale trafiłam :) akurat sama pisałam artykuł o roślinach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię paprotki. Przypominają mi wizyty u dziadków.

    OdpowiedzUsuń
  12. Epipremnum złociste mam i rośnie mi jak szalone!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz piękne kwiaty i śliczne doniczki:) Bardzo ciekawie wygląda wężownica zapleciona w warkocz:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam żywe rośliny w domu. Piękne tekstury doniczek :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  15. Paprotki są piękne :) Też ma kilka kwiatków w domu :)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Patryk

    OdpowiedzUsuń
  16. Oooo a to nie wiedziałam. U mnie tylko zielone, niekwitnące przeżywają. Mam zamiokulknisa, a nawet dwa i skrzydłokwiat. Ale oba ze względu na to że mi sie podobają. Skrzydłokwiat do tej pory nie chce zakwitnąć. Do paki mam jeszcze uratowanego przed śmiercią z wysuszenia w biedronce bluszcza i jakiegoś kaktusopodobnego.

    A do paprotek nie mam ręki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie nie wiem - są u mnie za krótko ;)

      Usuń
  17. Bardzo interesujący wpis. Ja mam u siebie jedynie paprotki. Będę musiała pomyśleć również o innych roślinach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne dekoracje :) paprotka najbardziej mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ooooo!! Ale się dużo mądrych rzeczy dowiedziałam:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Właśnie jestem w trakcie uzupełniania mieszkania o rośliny, dlatego dzięki bardzo za poradnik. Na Wilanowie powietrze nie jest złe, ale jednak duże miasto więc roślinki filtrujące na pewno się mi przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sporo tych roślin posiadam, ale niestety nie mam wężownicy, która u Ciebie się sprezentuje wspaniale. Lubię kwiaty i często się nimi otaczam. Dbam również o różnorodność roślin w ogródku. Myślę, że one też dużo dają nam "ludziom na ziemi". Żałuję tylko, że tak mało osób myśli tak jak ja!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie zagościły. Jaka szlachetna ekspozycja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawi mnie jakie są faktyczne efekty działania takich roślin, w porównaniu do oczyszczacza powietrza. Ale żeby się tego przekonać trzeba by było być w posiadaniu wskaźnika zanieczyszczenia powietrza :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudnie i bardzo naturalnie, a to też ważne dla naszego zdrowia i dobrego samopoczucia. U mnie kwiateczki ze mną żyją od zawsze i nie wyobrażam sobie mojego domu by miało ich zabraknąć, to po prostu jest nie możliwe a więc są ze mną i będą do końca moich dni...

    Moc serdeczności Ewuniu

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna zielona półeczka :) Poleciła bym jeszcze drzewko szczęścia, a ja sobie muszę kupić paprotkę. Podobno jest zdrowa.

    OdpowiedzUsuń
  26. Rośliny w ogóle cudownie działają na człowieka, pod każdym względem. Ja jestem strasznie zielonozakręcona :D Śliczną masz zieloną kolekcję :D
    Ściskam serdecznie, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
  27. O patrz, to ja mam wszystkie - i jeszcze kilka innych :) Ale to ze względu na to, że one są na mnie odporne ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niestety pod naszymi łapkami żaden kwiatek nie żył zbyt długo mimo, że naprawdę dbamy o nie :/

    OdpowiedzUsuń
  29. Też mam kilka roślin w domu. Zawsze wybieram te najmniej wymagające.

    OdpowiedzUsuń
  30. Marzę o kwiatach cieniolubnych. Jednak trudno mi znaleźć coś trwałego.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ten kwiat zakręcony jak warkocz to jaki? Bo jakoś nie mogę się doczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisuję zaraz :)
      Też sansewieria ale cylindryczna. Taka odmiana.

      Usuń
  32. Wężownicę mam i nawet tak splecioną, nie wiedziałam, że się tak nazywa. Drugi typ również. Wychodzi nna to, że mam dobrze oczyszczone powietrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękne kwiaty, sama się zbieram do ich zakupu ale ciągle się martwię, że na moim parapecie słońce je spali.

    OdpowiedzUsuń
  34. Wspaniałe rośliny :D Muszę jakiś kupić w końcu do pokoju, pozdrawiam! :D
    Sukienkiinietylko.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Przydatne informacje. Dobrze mieć takie roślinki w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Paprotki uwielbiam, słyszałam też, że aloes oczyszcza powietrze, więc ostatnio zakupiłam w Ikei:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dawno mnie u Ciebie nie było i widzę, że sporo mnie ominęło :)

    Bardzo interesujący post o roślinkach. Warto poznać konkretne roślinki, które najlepiej oczyszczają powietrze. Mnie również bardzo spodobała się wężownica. Wygląda pięknie jako zielona dekoracja i pełni zdrową funkcję :) Śliczne doniczki!

    U mnie ostatnio było bardzo kreatywnie, a czas głównie spędzałam w swojej pracowni :) W efekcie powstało kilka nowych projektów innowacyjnych kocyków dla dzieci i niemowląt. Szczególnie jestem dumna z kocyka w lamy :) Zapraszam do oglądania!

    https://edreamsstyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  38. fajny art :) ja uwielbiam paprocie w moim salonie jest ich pełno ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękności! Jak takie cuda widzę to od razu mi weselej. Bardzo lubię kwiaty. Ja u siebie w pokoju mam skrzydłokwiata ;D

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!