Kobiety Biblii mówią.
Kiedyś wydawało mi się, że wszystkie historie z biblii oparte są na wspaniałych mężach bożych. Historie uczniów, królów, mężczyzn, którzy otrzymali słowo od Boga. W takim przekonaniu utwierdzało mnie również wiele nauczań, które słyszałam w kościele. To mężczyźni mają znaczenie, a kobiety są jedynie tłem w tych opowieściach.
Jednak to Jezus zawsze podnosił na wiele sposobów kobiety. To On uważał je za tak samo cenne, jak mężczyzn. A nawet więcej — On je w wielu przypadkach wywyższał. Pamiętacie, komu objawił się najpierw po zmartwychwstaniu? Pamiętacie, w kogo obronie stawał? Wiele razy zwracał uczniom uwagę, kiedy chcieli „pouczyć” kobiety. Mt 26:8-10. On pokazał, jak bardzo są dla niego cenne i ważne. Dlatego warto przeanalizować jeszcze raz te historie.
W książce "Kobiety Biblii mówią" znajdziesz aż 18 takich wyjątkowych kobiet. Autorka zestawiła je w pary. Na pierwszy ogień poszła Sara i Hagar. Jako pierwszą poznajemy historię oczami Sary, a później ta sama historia przedstawiona jest oczami Hagar. I tak. Obie różnią się znacznie. Każda pokazuje inny punkt widzenia. Przede wszystkim widzimy jednak, jak Bóg działa w każdej sytuacji. Jeśli podążasz za jego głosem i jak działa, kiedy wybierasz własną drogę. Kobiety często kierują się emocjami, większym dobrem, czasem po prostu strachem. Na końcu rozdziału możemy chwilę przystać nad pytaniami do dyskusji.
Jednak to Jezus zawsze podnosił na wiele sposobów kobiety. To On uważał je za tak samo cenne, jak mężczyzn. A nawet więcej — On je w wielu przypadkach wywyższał. Pamiętacie, komu objawił się najpierw po zmartwychwstaniu? Pamiętacie, w kogo obronie stawał? Wiele razy zwracał uczniom uwagę, kiedy chcieli „pouczyć” kobiety. Mt 26:8-10. On pokazał, jak bardzo są dla niego cenne i ważne. Dlatego warto przeanalizować jeszcze raz te historie.
W książce "Kobiety Biblii mówią" znajdziesz aż 18 takich wyjątkowych kobiet. Autorka zestawiła je w pary. Na pierwszy ogień poszła Sara i Hagar. Jako pierwszą poznajemy historię oczami Sary, a później ta sama historia przedstawiona jest oczami Hagar. I tak. Obie różnią się znacznie. Każda pokazuje inny punkt widzenia. Przede wszystkim widzimy jednak, jak Bóg działa w każdej sytuacji. Jeśli podążasz za jego głosem i jak działa, kiedy wybierasz własną drogę. Kobiety często kierują się emocjami, większym dobrem, czasem po prostu strachem. Na końcu rozdziału możemy chwilę przystać nad pytaniami do dyskusji.
„Boża rodzina nie zasadza się na więzach krwi, lecz na wyborze — Bóg nas adoptuje, chociaż niczym sobie na to nie zasłużyliśmy, jedynie podjęliśmy decyzję, by wybrać właśnie jego”.
Mnie najbardziej dotknęła historia Marty i Marii. To jest historia, która pracuje we mnie już od jakiegoś czasu. Ich rozterki są tak bardzo aktualne dla mnie.
Niektóre opisane historie były dla mnie zaskakujące, ale i interesujące. Kilka wcześniej zupełnie pomijałam podczas czytania pisma. Nie przystawałam nad nimi. Teraz jawią mi się w zupełnie nowej osłonie. Znając kontekst kulturowy i historyczny i badając wszystkie nitki, dochodzimy do zaskakujących wniosków. To była fantastyczna lektura. Odświeżająca, zachęcająca, poruszająca.
Polecam.
Pani KoModa.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!