14 lip 2016

To Wasza zasługa!


Uwielbiam stare rzeczy po dziadkach
Zaraziłam tym też mamę :)

Upiekłam babeczki - tym razem dodałam żurawiny:


Położyłam je na paterze po babci. 
Tej prosto z PRL.



Przypomniałam sobie o odwiedzinach u mamy.
Tam wyciągnęłam do użytku starą tacę.
Taką porysaną, retro, PRL :)
Mamie się nie chce jeszcze znudzić... 


 Tata pije kawę tylko w duralex'ie :) 
Na ciasto wyszukałam ciekawe talerzyki.  




I meritum mojego dzisiejszego posta. 
Ile to ja linków wysłałam...
( z Waszymi metamorfozami)
Ile to ja się naprosiłam...
Ile ja tu zachęt stosowałam...
I stało się!
Mama pomalowała swoje stare meble PRL.
Kolor? Popielaty :)






I jak wyszło?
Ja jestem zachwycona.
Pokój stał się całkiem inny.
A meble wyglądają jak nowe :) 


Na koniec pokaże Wam jeszcze upolowane mebelki.
Mój ukochany dostrzegł w nich piękno.
Ja też dostrzegam. 
A wy dostrzegacie piękno w starych rzeczach?


Mój ukochany przygarnął dla mnie środkowy fotel.
I mebelki - stoją teraz w stodole.

*
Pani KoModa.
W tle:

83 komentarze:

  1. Gratuluję, bo jestem słaba w przekonywaniu. Meble jak nie te same, fajnie wyszło. Czy mamusia n ie żałuje?. Fotele nie wyglądają za ciekawie, ale jestem pewna, że nadasz im uroku i stylu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mama tak jak ja jest zachwycona! :)

      Usuń
  2. Wyśmienicie wyszły babeczki i ciasto :) Ja uwielbiam szklane patery na ciasta :) Są wyśmienite, szczególnie w restauracjach. Super mebelki :) Podoba mi się również ten baner do bloga :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam takie paterki!!!
      Baner to taki pomysł na chwilę - jeszcze nad nim popracuję :)

      Usuń
  3. Też lubię stare rzeczy, co tylko można to wszystko maluję i odnawiam. Mam podobną paterę, dostałam od babci, też zielona i też z PRLu. Metamorfoza mebli wyszła znakomicie, pamiętam jak moja mama oklejała takie meble okleiną samoprzylepną i też wyglądały świetnie. Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie że dom moich rodziców to nadal istna kopalnia cudów prl kt uwielbiam...

      Usuń
  4. Pyszne babeczki pięknie prezentują się na ślicznej paterze!!!
    uściski wielkie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie dlatego tak szybko były zjedzone...

      Usuń
  5. Uwielbiam wszelkie starocie, bo wnoszą do wnętrz niepowtarzalny klimat. Przemiana mebli Twojej mamy wyszła rewelacyjnie, to mój ulubiony kolor. Mebelki bardzo oryginalne, jestem ciekawa co dalej, będziesz przerabiać, czy zachowujesz oryginały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie eiem co z nimi zrobię. Na razie w mieszkaniu nie ma na nie miejsca.

      Usuń
  6. Mój tata też pije kawę w duralexie he he :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej! Gdzieś u mojej babci widziałam taką paterkę tylko różową. Z tymi mebelkami można by poszaleć, czekam na efekt końcowy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ja też czekam. Zobaczę co wymyślę...

      Usuń
  8. Anonimowy14/7/16 22:12

    Jeszcze do niedawna też piliśmy w duraleksie:),a nie jesteśmy tacy bardzo leciwi. Kiedyś się kupiło i tak z przyzwyczajenia się piło, a stłuc się nie chciało, mocne to jak diabli, a wyrzucić szkoda było. No ale cóż robi siła blogerek -pokazujące te piękne zastawy stare i nowe i my również odkryliśmy "inne" piękno, no zmieniło się na kubeczki a duraleks poszedł w odstawkę. Piękna patera super kolor,ja też mam starą z PRL-u od mamusi i nigdy jej nie wyrzucę. Pozdrawiam Iwona J

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uległa modzie na kupowanie nowych. Ale też na szukanie i odkurzanie bardzo starych.

      Usuń
  9. Ja uwielbiam Babeczki jakie mi piecze mój Szymcio z Milką w środku mniam ! Zakochać się można i tak też się stało ;) hihih, metamorfoza wyszła rewelacyjnie ! Buziaczki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ukochany Ci piecze!!!! Cudownie!!! Trafiłaś na diament! :-D

      Usuń
  10. O wiele lepiej wyglądają teraz te meble. Ciekawi mnie co zrobisz z tych starych foteli :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Babeczki bardzo apetyczne i wspaniale się prezentują na szklanej paterze. Mebelki wyglądają fantastycznie!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  12. :-) mebelki wyszły cudnie!!! Patera, taca i talerzyki urocze. Sama mam kilka takich PRLowskich perełek i je po prostu uwielbiam!!!!
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy zasługa. Ja też się cieszę że ją namówiłam.

      Usuń
  13. Siła blogerek jest niezaprzeczalna. Nawet Mama uległa :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. wow. świetna metamorfoza. a jak mama się odnajduje w nowym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Extra. Nawet tacie sie już podoba!

      Usuń
  15. Zmiana koloru meblościanki wyszła super:), a co do starych mebli, starych przedmiotów to oczywiście uwielbiam je za duszę, za charakter i za ukrytą między wierszami historię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też. I nie mogę się jakoś przekonać do nowych rzeczy...

      Usuń
  16. Też lubię stare przedmioty z duszą :) U mnie mam kolekcję porcelanowych figurek z Ćmielowa jeszcze po dziadkach mojego męża :) Mam też podobną paterę do Twojej tylko w kolorze musztardowym :)
    Udanego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i to są pamiątki z duszą. To są rzeczy must have 😍

      Usuń
  17. Świetnie, że doceniasz PRL-lowskie produkty, ja moje wszystkie zachowałam do dziś. Trudno się z nimi rozstać, bo jakkolwiek by nie było są częścią mnie i mojej PRL-owskiej historii życia. Pozdrawiam! Xmena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je pamiętam z młodości. Więc jak można się z nimi rozstać?

      Usuń
  18. Fajnie wyszła ta meblościanka :) A fotele (te po bokach)... nie umiem sobie przypomnieć... ale były chyba takie u mnie w domu wieki temu. Nawet koloru nie pamiętam, tylko te podparcia - identyczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Każdy miał podobne fotele. Takie czasy.

      Usuń
  19. Też mamy taką paterę!!!!! Jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam osoby, które odmalowują meble, kafelki i podłogi :) Ja chwilowo (mam nadzieję) nie mam na takie rzeczy odwagi - ćwiczę na mniejszych powierzchniach ;)
    Strasznie podoba mi się ta zielona patera :) Cudna jest :) Środkowy fotel ma potencjał - chętnie zobaczę metamorfozę :)
    a meblościanka mamy :) Gratuluję odwagi :) Metamorfoza zdecydowanie na plus :) Ja to bym proponowała częściowo pozbyć się nadstawek (wtedy mogłoby być ciekawie - moja mama kiedyś tak zrobiła i to był strzał w 10) :) ale rozumiem, że rzeczy trzeba gdzieś przechowywać :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak i to był punkt przetargowy. Mama chciała nowe meble choć wiedziała że będzie potrzebować dużych i pojemność szaf więc zdecydowała się odnowić.

      Usuń
  21. Piękna zielona patera, zazdraszczam, babeczki na niej wyglądają cudnie.Meble nabrały lekkości.Chciałabym też talerze z GSu, najchętniej cały zestaw obiadowy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - te tależe są znakomote nie wiem czemu mama je chowała, twierdząc że są brzydkie.

      Usuń
  22. Jednak ten PRL nie był taki zły, skoro wszelkiego rodzaju rzeczy są godne upamiętnienia z powodu trwałości tychże wszystkich z tamtego czasu produktów. Również zachowuje wszystkie moje pamiątki z mojego w tamtym czasie dorobku i starannie o nie dbam, by świadczyły moim potomnym o tamtych wspaniałych czasach. Pięknej metamorfozy dokonałaś z Mamą z tą wciąż modną meblościanką. Też mam jeszcze pozostałości podobnej meblościanki, którą już częściowo przeznaczyłam do mojej altanki na działeczce i do przedpokoju. Także moje stare mebelki odnawiam, gdyż po wielu przeprowadzkach (czyli po czterech) troszkę uległy zniszczeniu, ale je zachowuję bo są częścią mojego czasu życia :) Pozdrawiam Cię Pani Komodo bardzo serdecznie i życzę jeszcze wielu wspaniałych dzieł odnawiania i mnóstwo radosnych i słonecznych dni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , nie był taki zły. Teraz wszytsko można kupić - ale to nie są takie rzeczy jak kiedyś. Dzisiejsze meble są słabe...

      Usuń
  23. Świetne sprzęty:) Metamorfoza mebli bardzo udana:) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak myślę - mame się udało :)

      Usuń
  24. na ostatnim zdjęciu chyba jakasz szafeczka komódka? jestem ciekawa przemiany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak - taka komoda - kilka ich mam jedna ma 2 metry - jes gigantyczna :)

      Usuń
  25. No i takie decyzje to ja lubię. A jak radość z efektu końcowego - sama wiesz najlepiej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ja nadal się nie mogę napatrzeć na ten popielaty :) Jest wspamiała!

      Usuń
  26. No i meblościanka jak z innej epoki :) Ale tej patery na muffinki nie przemalowuj - jest piękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamierzam jej przemalować - taka jest piekna! :)

      Usuń
  27. Ale masz skarby :) Ta patera jest prześliczna! I gratuluję ogromnie przekonania mamy! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dobrze, ze mi się udało - a pracowałam nad nią już długi czas :)

      Usuń
  28. Piękna patera! :-) Co do malowania peerelowskich mebli, ja akurat wolę je w oryginalnej wersji, ale rozumiem, że komuś przez lata mogły się znudzić. Podziwiam Ciebie za upór, a Twoją mamę za odwagę! :-) Pozdrawiam ciepło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak znudziły się - pewnie dlatego że trzydzieści lat sobie były w tym miejscu :)

      Usuń
  29. Metamorfoza u mamy rewelacja:) A jestem pewna na 200%, że z mebelków upolowanych przez ukochanego wysmyczycie coś odjazdowego;-) Pochwal się jak juz skończycie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ukochany zawsze mi coś fajnego znajdzie :)

      Usuń
  30. Fotel ma swój urok, a po refreszingu będzie super! Gratulacje dla Mamy za odwagę, opłaciło się przemalowanie, pokój jest o wiele jaśniejszy :))
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokój jest całkiem inny - to był wielki krok do współczesności :)

      Usuń
  31. Świetnie wyszły meble:) A kryształy moje ulubione:) Buziaki, Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ja tez mam kilka u siebie - prawie codziennie ich używam :)

      Usuń
  32. Ja pierdziele...faktycznie farba CZYNI CUDA! Dałyśmy radę metamorfozom mebli ;) Meblościanka o niebo lepsza! Pięknie! Życzę Tobie i sobie kolejnych takich metamorfoz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Farba wymiata :) tak mało potrzeba - tylko chęci i kogoś kto zmotywuje :)

      Usuń
  33. Ale genialna sprawa! Uwielbiam takie rzeczy z charakterem, historią. Porysowane, klasyczne... Mają klimat i coś, co lubię! Dlatego zbieram takie starocie, a mama (jeszcze nieprzekonana) się temu przygląda i przymyka oko ;) A nowe fotele cudo! Na pewno wyczarujesz z nich coś bombowego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak myślę :) już się nie mogę doczekać :)

      Usuń
  34. Patera po Babci przepiękna! Metamorfoza mebli bardzo udana, gratuluję pomysłu i odwagi. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak uwielbiam tą patrę - zwłaszcza jak jest pełna pyszności :)

      Usuń
  35. Nooo moja Droga! Piękna zmiana u Mamy! Piękne fanty od babci! I piękne starocie - zwłaszcza ten fotel po środku - cudo! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! mama przekonana teraz się cieszy! :)

      Usuń
  36. przemalowane meble sA fajne teraz jeszcze sciany czekaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weź - to przecie wymarzony kolor mojej mamy ;)

      Usuń
  37. Piekna prl-owska patera, a babeczki z pewnością były bardzo smaczne :))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobała mi się to ją wycyganiłam od mamy - teraz ją często używam :)

      Usuń
  38. Fajne podejście do tematu...Ja szczerze mówiąc w produktach rodem z PRL widzę jakiś smutek, nie docierają do mnie te pozytywne promyki. Może kwestia częstego zaglądania do Ciebie, dam się zarazić miłością do starych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - postaram się żeby Ci ten czas rozjaśnić :)

      Usuń
  39. No łał, niesamowite! Zupełnie nie te meble. Ślicznie wyszło, gratuluję daru przekonywania bo efekt jest nieziemski:)

    OdpowiedzUsuń
  40. No łał, niesamowite! Zupełnie nie te meble. Ślicznie wyszło, gratuluję daru przekonywania bo efekt jest nieziemski:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak było ciężko - a potem to mama się trochę pomęczyła - ale efekt jest :)

      Usuń
  41. No i jak tu nie kochać farby i pędzla skoro dzięki nim można zdziałać cuda :)
    Mam podobne dwa fotele do tego co Twój luby Ci przytaszczył :)
    Moje są z wystawek i po odnowieniu wyleguję się na nich na balkonie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też coś z moim zrobię - cieszę się że ukochany podziela moją pasję :)

      Usuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!