8 paź 2019

Mrok i śmierć J.D. Robb Recenzja.


Mrok i śmierć J.D. Robb


Wyobraź sobie, że idziesz ze swoją przyjaciółką do kina. Podczas seansu dzwonią do ciebie z pracy więc wychodzisz na minutę czy dwie. Wracasz i okazuje się, że twoja przyjaciółka już nie żyje!

To wstrząsające. Zostawiłaś ją na chwilę i wydarzyło się coś tak strasznego. A więc mamy morderstwo wyjątkowo przerażające bo wydarza się w kinie - miejscu relaksu.

Jak ktoś mógł zaplanować taką zbrodnię?

Po wstępnych ustaleniach porucznik Eve ciężko znaleźć winnego. Eve dowiedziała się, że dziewczyna obracała się w kręgu artystów, zazdrosnych o rolę i kolorowych gwiazd. Jednak sama dziewczyna nie wzbudzała w nikim negatywnych emocji. Wręcz przeciwnie wszyscy się o niej ciepło wypowiadali. Była lubiana, spokojna, nie miała z nikim na pieńku.

Przełomem okazuje się przyjazd na posterunek pisarki, która twierdzi że zna całą sprawę. Opisała ją bowiem kilka lat temu w jednej z książek swojej serii thrillerów. Co gorsza po szybkim reserch'u łącząc fakty wychodzi na jaw, że to już drugie morderstwo oparte o fabułę książki tej autorki.

Śledczy obawiają się że to może być działanie seryjnego mordercy. Zaczynają wyścig z czasem. Seria kryminałów liczy kilka tomów a zatem mamy kilka morderstw, którym trzeba zapobiec.

Czy Eve uda się wytropić mordercę? Oprócz ciekawego śledztwa czeka Was kilka zaskakujących niespodzianek.

Oczekiwałam mrocznego kryminału. A dostałam opowieść którą spokojnie poleciłabym mojemu kilkunastoletniemu bratankowi. Czy to minus? Jasne, że nie. W pewnym momencie miałam wrażenie jakbym czytała obyczajówkę.

Bohaterowie kryminału są bardzo wiarygodni. Z  Eve prowadzącej śledztwo znalazłabym wspólny język. Akcja prowadzona jest niespiesznie. Powoli odkrywane są kolejne fragmenty dochodzenia, nowe fakty i poszlaki. Co dla jednego czytelnika może być fajne a dla innego irytujące. Ja najczęściej jestem tym pierwszym czytelnikiem. Lubię rozkoszować się opowieścią którą czytam i chcę więcej i więcej.

Autorka porusza wiele ważnych tematów. Jeden z nich to przemoc w rodzinie jednej z bohaterek. I choć temat ten "wpada" tylko na chwilę, przykuwa uwagę i daje do myślenia.

Czytając historię poznaliśmy nie tylko szczegóły śledztwa ale także losy głównych bohaterów - takie prywatne. Pewnie dlatego że to pierwsza część cyklu. Autorka chciała nas zapoznać z bohaterami, przyzwyczaić do nich. Wzbudzić sympatie do nich. Ja z wielką przyjemnością sięgnę po kolejną część! A Wy?

Za możliwość przeczytania ksiażki dziękuję wydawnictwu Edipresse. 


*
 Pani KoModa

8 komentarzy:

  1. Ta książka na pewno by mnie wciągnęła. W przyszłości do niej zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myślę że spodoba się mojej córce:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawie zapowiadająca się historia. Zapisuję sobie tytuł. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się bardzo interesująco :)
    Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tytuł by mnie zniechęcił do sięgnięcia po tę książkę - dobrze, że przeczytałam Twoją recenzję, bo skoro nie jest to tak mroczny kryminał, jak można by sądził po tytule, to chętnie przeczytam. Zwłaszcza, że lubię rozbudowane wątki obyczajowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa pozycja. Musze ją dodać do mojej listy książek oczekujących :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mojego męża, który ostatnio lubi kryminały.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawie zapowiada się ta lektura. Zapisze sobie na listę.

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!