13 kwi 2016

Relaks. Malowanka.

Zmiana pracy i prowadzenie bloga to dla mnie wyzwanie...
*
7 tygodni poza domem może zmienić podejście do czasu.
Tęsknię za spokojnymi wieczorami w towarzystwie blogów czy książki.
Teraz mam dużo nauki i do tego testy.
Jak na razie wszystko ogarniam.
Zdradzę Wam sekret jak się relaksuję :)












Ostrzę sobie pazurki na jedną z tych:




A Wy macie już swoje kolorowanki?
Próbowałyście? 
Lubicie? 


Użyłam:
* kredki bambino 
* ramki Jysk
*
Pani KoModa

74 komentarze:

  1. super efekt :) też ostatnio bawiłam się w kolorowanie :) bardzo fajnie odpręża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajne zajęcie. A Ty kupowałaś czy drukowalaś z neta?

      Usuń
  2. Super są te malowanki.Córka mi o nich powiedziała. Kupiłam i dostała w prezencie.Święta poświęciła na malowaniu.Świetnie wykorzystałam na obrazy.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na prawdę fajny pomysł! I można też ozdobić wnętrze nim...

      Usuń
  3. Ja lubię i też zaczęłam niedawno malować. To prawda, że dają się nam wyciszyć i zrelaksować.
    Twoja gotowa malowanka bardzo fajnie się u Ciebie prezentuje.
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już ją skończyłam to szkoda było ją wyrzucić. Więc została wykorzystana.

      Usuń
  4. Dostałam taką kolorowankę relaksacyjną pod choinkę od siostry, fajna sprawa. Nie pomyślałam jednak, żeby gotowy obrazek oprawić, świetny pomysł!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest bardzo kolorowy więc na wiosnę jak znalazł pasuje.

      Usuń
  5. Świetny pomysł na relaks :) Ja zazwyczaj robię to słuchając muzyki, ale kolorowanie myślę, że też by się sprawdziło. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytam. Ale teraz mam dużo nauki więc postawiłam na coś co mniej zajmuje umysł.

      Usuń
  6. Świetny pomysł na relaks, na odstresowanie się. I jak pięknie Ci to wychodzi:)
    ściskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Relaksuje mnie i odpręża. Taka prosta przyjemność.

      Usuń
  7. Jeszcze nie próbowałam ale mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. I zachwalam moje ulubione kredki bambino.

      Usuń
  8. Współczuję i podziwiam.
    Ja od 5 lat po zmianie pracy na lepszą i to zdecydowanie, nie mam jak to zwykle czasu na nic, poza wakacjami (na szczęście je mam i to dłuższe niż inni).
    Odnośnie tych malowanek to tylko daję je dzieciom, z którymi pracuję. Niektóre są wręcz fenomenalne (malowały flamastrami żelowymi).
    Twoje zachwyciły mnie tym, że wykonałaś je kredkami świecowymi, zdecydowanie zniechęcającymi do precyzyjnych działań w konturze. Temperowałaś je? Ja kiedyś wpadłam na taki pomysł.
    Pozdrówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmieniłam pracę na taką w kt będę miała wreszcie czas i mniej stresu.
      Dzieciaki też lubią kolorować. Ja w moim domu mam przygotowane kredki dla małych gości.
      Moich bambino jeszcze nie temperowałam. Na razie się nimi dobrze maluje.

      Usuń
  9. Na razie próbuję ogarnąć kolorowanki moich synów. Dostaję od nich księżniczki i motylki, bo podobno lepiej się na tym znam ;) I faktycznie to jest niezłe odstresowanie. Jestem pod wrażeniem Twojego wykonania, bo wiem z doświadczenia, że kredkami świecowymi trudno się koloruje małe elementy. Rozciągnięcia doby życzę i spełnienia kolorowankowych marzeń, bo świetnie się prezentują w ramce. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuje nad tym rozciąganiem doby. Przydałoby się parę godzinek. :-D

      Usuń
  10. Ja też zaczęłam kolorować :) To świetny relaks :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja się przymierzam do zakupu, ostatnio widziałam kolorowanki w Biedronce, w Empiku potrafię pół godziny oglądać i wybierać, ale jeszcze nie kupiłam.....na kredki Bambino bym nie wpadła, ale swego czasu też je temperowałam żeby były ostrzejsze. Na oprawienie w ramki bym nie wpadła, super pomysł.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też chcę sobie kupić ale jeszcze się nie zdecydowałam.

      Usuń
  12. Pewnie świetny relaks przy tym kolorowaniu - taki powrót do dzieciństwa :)
    Jak mi przejdzie miłość do biało-czarnych obrazów, to może też spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też zaczęłam kolorować. Tylko...jeden obrazek koloruję od listopada. Dla mnie jest to dość męczące. Staram się zrobić to idealnie, dbając o kontury i po krótkiej chwili boli ręka. Dlatego mój pierwszy obraz tak długo powstaje. Ale gdy go skończę, po tych ciężkich trudach, muszę go też oprawić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm powstaje w trudach? Ja mialam w tym fan i zabawę.

      Usuń
  14. :-) widziałam takie kolorowanki. Pięknie u Ciebie to wygląda!!!! Na próbę pierszy obrazek wydrukuję z internetu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można na rozgrzewkę tak zrobić.

      Usuń
  15. Spotkałam się już z kolorowankami, ale nie miałam okazji spróbować. U Ciebie najbardziej podoba mi się efekt końcowy ;)
    Fajnego dnia!
    Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt końcowy i mnie zaskoczył.

      Usuń
  16. Efekt piorunujący!!! Też sobie kupiłam ale nie mam nerwów na razie do kolorowania:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mialam wielką ochotę na taki relaks.

      Usuń
  17. Od zawsze lubię taki relaks :)
    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie unikalam malowania :-D

      Usuń
  18. Zmiany bywają trudne, ale widzę, że znalazłaś sobie cudowny sposób na relaks i ładowanie baterii :-) Już widzę ten twórczy szał, w jaki wpadniesz, gdy szkolenie i testy będziesz miała za sobą :-) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale tu na szkoleniu gdzie jestem znalazłam prawdziwa perelkę. Pokaże Wam ją wkrótce.

      Usuń
  19. Pani to ma talent do malowania :) Nawiasem mówiąc, fajny i ciekawy blog :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Efekt końcowy to istne arcydzieło - godne ramki! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak??? Fajnie - bardzo się cieszę :)

      Usuń
  21. Pięknie wyszła Ci ta malowanka, brawo za wytrwałość! Ja czasem coś sobie pokoloruję, gdy bawię się z córeczką...Nigdy jednak nie kupowałam dla siebie kolorowanki. Jest ich teraz całe mnóstwo,może coś upatrzę dla siebie??? Bo zaintrygowałaś mnie tym wpisem i swoimi kolorowankami i ich efektem końcowym;-)pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też czasem maluję z dzieciakami od znajomych lub chrześniakiem. I zawsze mi się to podobało.

      Usuń
  22. nie sądziłam, że malowanka może dać taki fajny efekt...obawiam się jednak, że nie starczyło by mi cierpliwości. u Ciebie wygląda super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją malowałam na raty - nie wiem czy bym dała całość na raz...

      Usuń
  23. Mam też coś podobnego, przeleżało w szufladzie kilka miesięcy i właśnie kilka dni temu sobie o tym przypomniałam :D Znalazłam też pastele i farbki... i wkroczyłam do akcji :D
    U Ciebie piękny efekt! Mam nadzieję, że w nowej pracy same pozytywy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana czekam zatem na Twoje prace :)

      Usuń
  24. I wreszcie nie trzeba dzieciom podbierać książeczek do malowania :) A tak poważnie to świetny relaks. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak - ale moża się taką malowanką z dziećmi podzielić :)

      Usuń
  25. Mam i ja :) Ja mam zaczarowany ogród i czasem dopada mnie zajawka na wielogodzinne kolorowanie :) także popieram, to naprawdę może być relaksujące i do tego inspirujące :) Co do bloga, ja też ostatnio mam na niego mało czasu, choć nie zmieniłam prac. Myślę, że każdy ma takie okresy w blogowaniu, że czasem jest bardziej a czasem mniej aktywny, w końcu żyć powinniśmy w realu a nie online :)

    kolorowanka wyszła świetnie buziaki i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mam czasu na nic. Ale jak wróce - będe bardziej aktywna, chciałabym aby organizacja czasu wolnego pozwoliła mi realizowac wszytsko na co mam ochotę :)

      Usuń
  26. Oj, znam to... praca i blog :-) Ale wciąga i fajnie tutaj do was wracać. A Ty Czarodziejką jesteś. Buziaki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę że ważna jest organizacja czasu :-D

      Usuń
  27. Fajna rzecz taka kolorowanka:) relaks, zabawa a potem ciekawa dekoracja:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Takie kolorowanki są świetne. A efekt jeszcze piękniejszy! Muszę kiedyś spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam te kolorowanki antystresowe. Mam 4 książeczki z rysunkami i są świetne. Kiedyś chciałam Łapacz snów, ale zdecydowałam się na coś innego. Szukuje również u siebie post na temat kolorowanek,. W sumie czeka tylko na publikację. Pozdrawiam. Świetny blog, będę obserwować. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z chęcią szukam jak Tobie poszło malowanie.

      Usuń
    2. :) :) Ostatnio trochę się zapuściłam w tym kolorowaniu. Ale farbami na razie nie będę ogarniać. Pozostają mi kredki, pisaki, cienkopisy i żelki. Mam tego trochę. Buziaki ! :)

      Usuń
    3. Ja mam też ochotę na cienkopisy. Ale w takie fajne trzeba trochę zainwestować...

      Usuń
  30. Ja polubiłam kolorowanki, choć zajęć wcale nie mam mało. ;) Cieszę się że możesz się choćby tak odstresować. Czasami po całym ciężkim dniu warto sięgnąć po kartkę i kredki niż książkę czy post ;) Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uspokajam się dzięki temu. Fajnie jest robić proste rzeczy i czerpać z nich przyjemność.

      Usuń
  31. Kolorowanki są rewelacyjne. Na razie jednak nie kupiłam sobie żadnej - podbieram do kolorowania koleżance :)
    Zapraszam do mnie na blog http://zapach-dnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. To fajny pomysł na relaks.

      Usuń
  32. Świetna zabawa. Mam taki kalendarz na biurku. Łapię czasami długopis i malując uspokajam umysł :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szkoleniu relaksuję się rysując na marginesie.

      Usuń
  33. A ja jeszcze nie miałam ale ostatnio ciągle o niej myślę:))muszę jednak po malowankę wybrać się do miasta:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam inne kolorowanki w domu, których jeszcze nie ruszyłam od grudnia! Tyle się dzieje, człowiek naprawdę nie ma czasem chwili spokoju... A jak już ma to czasem nie może się ruszyć, siedzi zmęczony i nie ma na nich ochoty :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - tylko czasu na relaks jest za mało...

      Usuń
  35. Szał na antystresowe kolorowanki trwa :) Ja jeszcze nie próbowałam. Mówisz, że działa? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubiłam kolorować - efekt jest świetny a malowanie jest fajne :) Tak polecam!

      Usuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!