25 sty 2024

DRACULA vs VAN HELSING recenzja gry


Gra: Dracula vs Van Helsing. Co myślicie o wampirach?  Ja kiedyś zaczytywałam się w powieściach z takimi postaciami. Jeśli lubicie takie mroczne klimaty, teraz możecie wziąć udział w pewnej rozgrywce. To będzie brawurowa i bezkompromisowa walka między Drakulą a Van Helsingiem. Zwycięzca może być tylko jeden. Pojedynek czas rozpocząć!

Mam wielką przyjemność testować grę taktyczną od Muduko. To gra dla dwóch graczy. Każdy musi mieć co najmniej 10 lat, bo w grze musisz myśleć strategicznie. Rozgrywka zajmie ci około 30 minut. Z mojego doświadczenia pierwsze rozgrywki trwały dłużej. Musieliśmy zapamiętać znaczenia kart i powoli rozkminić strategie oraz pomysły na rozgrywkę.

W grze możesz być Draculą i wtedy twoim celem jest przemienienie wszystkich czterech osób z dzielnicy w wampiry. Natomiast Van Helsing musi odebrać swojemu przeciwnikowi wszystkie serduszka czyli punkty życia. Mamy na to aż pięć rund oznaczonych na planszy przez figurkę statku. Ze stosu kart wyciągamy po 5 sztuk i układamy na podstawce. W kolejnym kroku dobieramy kolejne karty oraz stosujemy zasadę (efekt) jaki przynależy do danej karty. Tych zasad jest osiem – mają również symbole graficzne które pomagają tą zasadę zapamiętać. Np. możemy odkryć kartę przeciwnika, zamienić miejscami karty (..) a wszystko po to aby w końcowym pojedynku nasze karty były silniejsze i zdobyły punkt który przybliży nas do wygranej!

Dla mnie każda rozgrywka była bardzo emocjonująca. Im więcej nabierałam wprawy tym więcej czerpałam przyjemności z gry. Wpływało na to również wykonanie jej elementów. Całość jest zaskakująco mocno dopracowana. Dlaczego zaskakująco? Bo nawet samo opakowanie wygląda genialnie. Kształt trumny do którego chowam żetony czy katy to strzał w dziesiątkę. Cieszę się, że wydawca postawił na trwałe materiały. Podstawki pod karty są solidnym drewnem, tak samo jak statek. Żetony i serduszka przypominają grube i porządne puzzle. Natomiast karty nie przypominają niczego z czym miała do tej pory styczność. Są dużo mniejsze od standardowych kart. Natomiast bardziej swoją strukturą przypominają mocne płytki  z aksamitnym drukiem. Obie plansze są dosyć zgrabne. Opakowanie wykorzystane jest w 100 % i nie wciśniesz tam już nic. Nie ma gigantycznego pudełka z którym jest problem po skończonej grze. Tą wersję możesz zabrać w podróż. Ma wielkość średniego notesu.

Podczas rozgrywki wieje grozą. Postacie są przygnębiające. Kreska ilustratora dodaje posępności i wprowadza wyjątkowy klimat. Ilustracje wampirów są nieco ponure i naprawdę straszne. Ja miałam okazję grać tylko w nocy i polecam to wszystkim śmiałkom.

W pudełku znajdziecie :

1 figurka statku
2 plansze
2 podstawki na karty
4 żetony z kolorami
12 żetonów życia
20 żetonów ludzi/wampirów (dwustronne)
32 karty  
1 instrukcja obsługi. 

Polecam 
Pani KoModa.

Za możliwość wypróbowania gry dziękuję Wydawnictwu Muduko. 

3 komentarze:

  1. Chętnie zabrałabym w tę grę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta gra już u mnie. Niebawem będę ją wypróbowywać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda fajnie, myślę, że będę miała okazję sprawdzić

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!