Dom na końcu drogi.
Żaneta Pawlik
Lato chyli się ku końcowi, dlatego sięgam po nowość z Wydawnictwa Filia. To klimatyczna powieść obyczajowa. Pachnąca lasem, mchem i starą chatką.
Lila główna bohaterka prowadzi, wydawać by się mogło uporządkowane życie. Praca w korpo, mąż i dorosła córka. Jednak na tej powierzchni pojawiają się rysy. Lidka nie jest szczęśliwa. Nie cieszy ją praca, wolałaby utrzymywać się z pisania książek. Nie cieszy ją związek, bo tak naprawdę tylko się mijają... Co zrobić jak jest się przed pięćdziesiątką — trzeba brać życie, jakie jest. Taki był plan, ale właśnie to życie spłatało jej figla. Najpierw mąż — postanowił się rozwieść. Potem praca — delikatnie mówiąc, prezes zadbał o to, aby miała więcej czasu na pisanie ;) i rozwiązał z nią umowę. W takiej sytuacji trzeba poukładać sobie na nowo życie. Znaleźć miejsce na świecie i przemyśleć wiele spraw.
Bohaterka książki nie poddaje się i próbuje zawalczyć o swoje życie. Niedawny wyjazd integracyjny do puszczy rozbudził jej marzenia o rzuceniu wszystkiego i przeprowadzce do Bieszczad? Nieeee — do Puszczy Białowieskiej. Każdy ma swoje wymarzone Bieszczady, które dają spokój. I jak myślicie, czy kobieta po przejściach znajdzie tam spokój? Nie sądzę. Spotka na pewno wiele kłopotów i zepsute auto będzie najmniejszym z nich...
Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak potoczą się losy Lilki, zachęcam Was po sięgnięcie po książkę. Możecie spotkać nie tylko główną bohaterkę, ale również inne interesujące kobiety i ich losy. To co, skusicie się na podróż na skraj puszczy?


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!