4 paź 2018

Małe ogniska. Recenzja.

książki papierowy księżyc

A taki mam pomysł,


książka flamingi

że napisze recenzję nie przeczesawszy książki do końca :) 

małe ogniska książa

Kiedy Prezesowa spała ja mogłam sobie pozwolić na czytanie :)  Szkoda, że  drzemka poobiednia tak krótko trwa. Bo książka faktycznie wciąga na maxa!

Małe ogniska... jaka to jest książka? Wielowątkowa, ciekawa, interesująca i intrygująca :P Zdecydowanie!

Co będzie jak chaos twórczy spotka harmonię?
Czy któryś z żywiołów zostanie zmieniony? Czy okaże się że te siły są tak mocne że nic ich nie zmieni?

Dwie matki. Tak bardzo róże spotykają się w pewnym miasteczku. 
Elena zawsze w nim mieszkała i jest przesiąknięta jego porządkiem, regułami i przewidywalnością. Jest matką 4 dzieci. Prowadzi piękny dom, ma komfortową pracę i dostatnie życie. Świetnie jej się powodzi. A na dodatek złote serce. Z wielką przyjemnością dobrodusznie pomaga innym. 

małe ogniska
Kiedy w miasteczku pojawia się Mia - Elena postanawia jej pomóc. Na początku wynajmuje jej połowę domu w cenie na którą stać kobietę.
 A później poznając sytuację Mii proponuje jej pracę u siebie w charakterze gosposi. Mia  niechętnie przystaje na tą propozycje. Również dlatego, że jej córka Pearl zdążyła już się zaprzyjaźnić z dziećmi Eleny. Mia jest przyzwyczajona do prostego życia - jest artystką - fotografikiem. Jeździ z córką od lat po całym kraju. Wszystko co mają muszą upchnąć w aucie, nie przyzwyczajają się do rzeczy.



czytnik książki
Losy dwóch matek i ich rodzin zaczynają ze sobą się splatać i zacieśniać coraz bardziej. A kiedy do tego dochodzi skandal w miasteczku, w tych relacjach zaczyna być na prawdę gorąco. Okazuje się, że przyjaciele Eleny chcą adoptować małą, porzuconą Chinkę. Natomiast Mia zna z pracy matkę tej Chinki i całą historię zna z innej strony. Mia postanawia pomóc swojej koleżance i to czyni ją "wrogiem" Eleny, jej przyjaciół, środowiska i wszystkiego o co Elana walczy.




książka
Książka ma wiele wątków - niektóre mnie przeraziły, niektóre rozśmieszyły. Niemniej podejmuje ważne tematy, koło których nie można przejść obojętnie. Każdy bohater ma swoje racje, swoje marzenia i przekonania. Ciekawa jestem która z postaci Was by przekonała. Ja jeszcze nie jestem pewna, która z postaci jest najbliżej mojego serca. Ale ta historia cały czas kotłuje mi się w głowie i porusza mnie. Papierowy Księżyc jak zawsze strzelił z dziesiątkę ! :)



małe ogniska

Podziękowanie naturalnie do Papierowego Księżyca za możliwość recenzowania tej książki. 


W tle: 
*
Pani KoModa

11 komentarzy:

  1. Nie miałam w planach tej książki, ale namówiłaś mnie.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie wielowątkowe książki. Tej jeszcze nie czytałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka zapowiada się ciekawie :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisuję tytuł, Twpja recenzja mnie zachęciła, lubię takie trochę pogmatwane historie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze, ale z tego, co widzę, nawet sporo osób poleca tę pozycję. Trzeba w końcu się przekonać na własnej skórze... A może na własne oczy? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapowiada się naprawdę emocjonująco...

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, to mi wygląda na zetknięcie dwóch żywiołów...może być ciekawa!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tą książką:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawa książka, muszę przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetnie, że Ci przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń

Miło mi, że masz ochotę podzielić się ze mną swoimi myślami. Dziękuję!